Podjechały na stację benzynową, by zatankować Teslę. “To samochód mojego chłopaka” (wideo)

Przekazując swojej sympatii, znajomym czy członkom rodziny kluczyki do swojego auta elektrycznego, warto przekazać też pewne instrukcje. W przeciwnym wypadku możemy się spodziewać dość dziwnych sytuacji.

Kobieta widoczna na załączonym nagraniu wideo miała okazję przejechać się Teslą Model 3 swojego chłopaka. Najwidoczniej chciała mu się za to odwdzięczyć.

Pojechali Teslą na hamownię. Po drodze zabrakło im paliwa. Co? Tak, pod maską jest V8 (wideo)

Podjechała więc na stację benzynową, żeby… zatankować. Nie miała najwidoczniej pojęcia, że jest to auto elektryczne i za chwilę narobi więcej złego niż dobrego.

Zaczęło się od szukania miejsca, w którym znajduje się wlew paliwa. Próba znalezienia go pod maską nie przyniosła jednak skutku. Wydawało się już, że kobieta zacznie wlewać paliwo po prostu do bagażnika.

Myślał, że oszuka system i będzie ładował swoją Teslę za darmo. Podpiął auto do miejskiej latarni

Autor nagrania przez dłuższą chwilę postanowił po prostu przyglądać się tej sytuacji z boku. W końcu uznał, że warto interweniować i poinstruować kobietę na temat ładowania auta elektrycznego. Panie chyba jednak nie za bardzo w to uwierzyły.