Pod maskę starego BMW Serii 3 E36 wrzucił ogromny silnik. “Większych nie było?” (wideo)

Jednostki 12-cylindrowe zazwyczaj zarezerwowane są tylko i wyłącznie dla wielkich limuzyn lub supersportowych samochodów klasy GT. W zwyczajnych autach tego typu motorów raczej się nie spotyka.

Mając jednak bujną wyobraźnię, trochę środków finansowych i znając się na mechanice, można stworzyć naprawdę dziwne rzeczy. No bo jak inaczej nazwać samochód, który zobaczysz na załączonym nagraniu wideo?

Wpakował do 35-letniego Audi 700 KM. Obraz się rozmywa gdy wciska gaz do dechy (wideo)

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak standardowe BMW Serii 3 E36 w bardzo ładnym stanie. Uwagę może zwrócić dziwny znaczek „350i” na klapie bagażnika. No ale kto nigdy wcześniej nie widział BMW E36 z nieodpowiednimi oznaczeniami?

Każdy jest jednak zaskoczony, gdy właściciel podnosi maskę tego BMW. Udało się tam bowiem upchnąć 5.4 litrową jednostkę V12, znaną między innymi z BMW Serii 7.

Wcisnął pod maskę Lublina 6-cylindrowy silnik z BMW. Polski dostawczak stał się “driftowozem”

Motor ten generuje moc 326 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 490 niutonometrów. Parametry nie są może jakieś „kosmiczne”, ale wielki szacunek dla właściciela za wykonanie świetnej roboty.

A tak wygląda rozpędzanie się tym autem na niemieckiej autostradzie.