Marzył o AMG S 63, ale miał fundusze tylko na Chevroleta. “Ukrainiec sobie poradził” (wideo)

Każdy miłośnik motoryzacji ma w głowie swój wymarzony model samochodu. Oczywiście, nie wszyscy mogą sobie pozwolić na spełnienie tego pragnienia.

Zazwyczaj chodzi o kwestie finansowe, bo auta o których marzymy często są piekielnie drogie. Można jednak dużo niższym kosztem sprawić sobie chociaż namiastkę marzenia.

Są bardzo dumni z tej repliki Lamborghini. Tylko z proporcjami jest “drobny” kłopot (wideo)

Nie mówimy tu nawet o zbudowaniu pełnej repliki, bo to też nie zawsze wychodzi świetnie. Czasami możemy upodobnić posiadane przez nas auto do tego upragnionego wozu.

Właśnie tak postąpił Ukrainiec, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo. Zawsze śnił o Mercedesie Klasy S W222 w jednej z topowych odmian AMG, ale stać go jedynie na Chevroleta Lacetti.

Dorwał jednak skądś kilka elementów stylistycznych, które upodobniły jego auto do Mercedesa-AMG S 63. Cztery końcówki wydechu i tylne lampy LED „zrobiły robotę”. Ciekawe, jakie zmiany zaszły w przedniej części nadwozia.

Nie stać go na Bentleya, więc kupił Audi. Myślał, że chromowane naklejki załatwią sprawę (wideo)

Z pewnością oczywiście brakuje rasowego brzmienia 4.0 litrowego V8 o mocy 612 koni mechanicznych. Pod maską Lacetti montowano jednostki o pojemności 1.4, 1.6, 1.8 i 2.0 o mocy od 95 do 121 koni mechanicznych