Jest czerwone, ale pieszy tego nie rozumie i rusza przed siebie. “No i co mi gościu zrobisz?!” (wideo)

Kierowcy są zobowiązani do ustąpienia pierwszeństwa pieszym zbliżającym się do przejścia przez jezdnię. Obowiązuje to oczywiście na takich „zebrach”, gdzie ruchu nie reguluje sygnalizacja świetlna.

Wydaje się to być jasne, oczywiste i proste do pojęcia. Jak się jednak okazuje, są też takie osoby, które chyba nie do końca to rozumieją.

On uważa, że zawsze ma pierwszeństwo. Pieszy wchodzi na czerwonym pod koła TIR-a (wideo)

Jednym z takich uczestników ruchu jest mężczyzna, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo. On wchodzi na jezdnię kiedy mu się podoba, nawet mimo czerwonego światła na sygnalizatorze.

Upomniany przez jednego z kierowców zaczął się awanturować. Miał chyba ochotę pokazać, że wszystko mu wolno, i że autor nagrania nie może mu nic zrobić.

Tak bardzo się spieszył, że wbiegł na przejście na czerwonym. Gorzej już nie mógł trafić (wideo)

Starszy mężczyzna powinien być przykładem dla młodych, którzy zgodnie z przepisami czekali na chodniku na zielone światło. Wydaje nam się również, że na samym początku swojego spaceru „zachęca” innych do zrobienia tego samego.