Czeka, aż ruch się zmniejszy i wtedy wyciąga Audi RS3. “Każde skrzyżowanie jest jego” (wideo)

Chyba u każdego z nas, pierwszym skojarzeniem ze słowem zima jest śnieg. Nie zawsze jest on obecny na ulicach, ale gdy już się pojawia, to kierowcy reagują w bardzo różny sposób.

Jedni panikują, jadą z prędkością 20 km/h i modlą się, aby dojechać cało do miejsca docelowego. Inni natomiast wykorzystują niższą przyczepność do „zabawy”.

Wyciągnął swoje limitowane Audi RS6 na śnieg. “Tak spełniam marzenia z dzieciństwa” (wideo)

Niestety, często dzieje się tak w ruchu publicznym, co oczywiście jest niezgodne z przepisami, zabronione i piekielnie niebezpieczne. Nie rozumie tego kierowca Audi, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo.

Właściciel modelu RS3 Limousine generacji 8V tylko czekał na śnieg. Wieczorami, gdy natężenie ruchu się zmniejsza, wyjeżdża na miasto i driftuje swoim wozem.

400 koni mechanicznych, generowanych przez genialną jednostkę 2.5 TFSI, trafia na wszystkie cztery koła za pośrednictwem systemu Quattro. Wykonanie „soczystego” driftu nie jest wielkim problemem.

Audi RS6 stało się 600-konną łopatą do śniegu. “Jego samochodu prawie nie było widać” (wideo)

Nie róbmy tego jednak w ruchu publicznym, bo nawet najmniejszy błąd może się skończyć bardzo źle. Narażamy na niebezpieczeństwo siebie, innych kierowców, ale i również pieszych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Audi City (@audi_city)