Zajechał drogę, bo nie widział nikogo w lusterku. “Nawet nie poczuł, że w kogoś uderzył” (wideo)

Lusterka w samochodach zazwyczaj nie zapewniają możliwości kontroli całego otoczenia wokół auta. W niektórych przypadkach, w tak zwanym „martwym polu” potrafi nam się schować cały samochód.

Właśnie z taką sytuacją miał do czynienia bohater załączonego nagrania wideo. Kierowca nie zachował pełnej ostrożności podczas zmiany pasa ruchu.

Pędził BMW 230 km/h i TIR zajechał mu drogę. Cud, że żyje. “Następnym razem jedź 250” (wideo)

Wjechał prosto w błotnik wyprzedzającego go w tym samym momencie Renault. Właściciel francuskiego auta został uderzony i zepchnięty na krawężnik.

Uszkodzenia zapewne nie są dramatycznie wielkie, ale oczywiście należy się zatrzymać i spisać oświadczenie dla ubezpieczalni. Niestety, sprawca uciekł, ale po chwili został namierzony przez policję.

Wymuszali kolizję jadąc w martwym punkcie bez oświetlenia. Policja szuka ich ofiar (wideo)

W takich sytuacjach przydaje się system monitorowania martwego pola, tzw. BLIS. Wyposażanych w niego jest coraz więcej nowych pojazdów. Tutaj również mógłby on oszczędzić kierowcom straconego czasu i pieniędzy.