Wciskał hamulec, ale to nic nie dało. Toyota zatrzymała się dopiero na pastwisku (wideo)

Kojarzysz taki rodzaj snu, w którym tracisz kontrolę nad tym co robisz? Przykładowo, jedziesz samochodem, wciskasz hamulec do oporu, a samochód prawie w ogóle nie zwalnia.

Bohater załączonego nagrania wideo przeżył to na własnej skórze na jawie, podczas jazdy pickupem. I powodem nie była o dziwo awaria układu hamulcowego.

Większość właścicieli Ferrari nie chce widzieć na aucie kurzu. On tapla się swoim w błocie (wideo)

Gość trafił po prostu na bardzo śliską nawierzchnię pokrytą błotem. Wcześniej najwidoczniej przesadził też trochę z prędkością, co dołożyło do tego swoje „5 groszy”.

Niestety, Toyota uderzyła w stojące przy poboczu auta. To jednak nie był koniec problemów jej właściciela. Samochód stoczył się w kierunku drugiej krawędzi drogi.

Zostawił swojego McLarena 720S w środku lasu. Błoto nie pozwoliło na dalszą jazdę (wideo)

Tam wypadł z jezdni na strome zbocze i stoczył się na pastwisko. Auto zatrzymało się dopiero kilkadziesiąt metrów dalej, na pastwisku. Mamy nadzieję, że kierowcy nic się nie stało.