Tyle zostało z Corvette po nielegalnym wyścigu. Kierowca może mówić o dużym szczęściu (wideo)

Przekraczanie prędkości i brawura często prowadzą do nieprzyjemnych zdarzeń na drogach. Jednym z przykładów może być sytuacja pokazana na załączonym nagraniu wideo.

Kierowca Chevroleta Corvette C7 kompletnie zniszczył swoje amerykańskie sportowe auto. Na ujęciach widać jak niewiele z niego zostało. Niestety, raczej nie da się już go odratować.

Ta “kupa złomu” to efekt nielegalnego wyścigu dwóch Huracanów. Rozbili się pod remizą (wideo)

Świadkowie twierdzą, że mężczyzna brał udział w nielegalnym wyścigu z drugim egzemplarzem Corvette. W pewnym momencie miał stracić panowanie nad autem przy wysokiej prędkości.

Silnik V8 dosłownie wyleciał spod maski, a koła po prostu odpadły. Nie wiemy jaka konkretnie jest to wersja. Corvette C7 oferowano z jednostkami o pojemności 6.2 litra i mocy od 466 do 765 koni mechanicznych.

Goście z Audi RS6 i Range Rover’a SVR chcieli się ścigać na autostradzie. “Nerwy puściły” (wideo)

Jakimś cudem kierowcy praktycznie nic się nie stało. Wysiadł z wraku o własnych siłach tylko z lekkimi zadrapaniami. Mamy nadzieję, że ta sytuacja sprawi, że w przyszłości będzie jeździł bezpieczniej.