Teslą nie mógł wyjechać z miejsca parkingowego. Musiał dzwonić po kumpla z Subaru STi (wideo)

Wychodząc zimą o poranku do samochodu, który zostawiliśmy przy drodze, czasami możemy się przerazić. Gruba warstwa śniegu, który padał przez całą noc, może znacznie utrudnić nam próbę wyjechania z miejsca parkingowego.

Taka sytuacja spotkała właśnie posiadacza Tesli Model Y. Wsiadł do swojego elektryka i nie był w stanie odjechać. Jak widać, musiał poprosić znajomego o pomoc.

Tesla Model S stanęła na lewym pasie i “koniec”. “Trochę mrozu i elektryk się poddaje” (wideo)

Zadzwonił więc do kogoś, kto ma sprawne auto ze stałym napędem na wszystkie koła. Po kilku chwilach na osiedlu pojawił się gość ze swoim czarnym Subaru.

Impreza WRX STi nie miała żadnego problemu z wyciągnięciem przy pomocy linki Tesli z potrzasku. 2.5 litrowy bokser, który w serii produkuje 300 koni mechanicznych, nie zawiódł.

Tak się zakręcił swoją Teslą na śniegu, że ledwo wyhamował przed krawężnikiem (wideo)

Po chwili właściciel elektryka mógł odjechać w swoim kierunku. Mamy nadzieję, że miał na felgach zimowe opony i nie zakopał się w kolejnej zaspie.