Tesla Model S stanęła na lewym pasie i “koniec”. “Trochę mrozu i elektryk się poddaje” (wideo)

Jednym z najczęściej powtarzanych przez przeciwników samochodów z napędem elektrycznym argumentów jest niski zasięg. Problem ten nie byłby tak wielki, gdyby nie infrastruktura, która niestety nadal „kuleje” w naszym kraju.

Wiemy też, że przy niskich temperaturach przejedziemy sporo mniej kilometrów na jednym ładowaniu. Samochód zużywa dużo więcej energii i zasięg może spaść od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent.

Ford Mustang Mach-E GT. Jak wygląda życie z 487-konnym elektrykiem w okresie zimowym?

Wymaga to oczywiście częstszego ładowania. Mogłoby się wydawać, że każdy kierowca jest tego świadomy i zdoła zauważyć, że poziom naładowania akumulatora spada szybciej.

Jak się okazuje, nadal niektórzy potrafią o tym „zapomnieć”. Kierowca Tesli, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, najwidoczniej wyjeździł prąd „do zera”.

Przejechał 1 500 000 kilometrów Teslą. Wyobraź sobie, jak dużo czasu spędził przy ładowarkach

Stanął na lewym pasie trasy szybkiego ruchu, wysiadł z auta i rozłożył ręce. No cóż, pozostało tylko wykonać telefon do laweciarza i poczekać na mrozie aż ten pojawi się na horyzoncie.