Przypadkowo zrobił skrętną oś w Corvette C8. Po chwili ze wstydu uciekał przed kamerami (wideo)

Chęć popisania się swoim samochodem przed kamerami gapiów często jest bardzo duża. Szczególnie gdy dopiero niedawno odebraliśmy nowiutkie auto z salonu.

Brak obeznania z pojazdem i wysoki poziom adrenaliny mogą sprawić, że nie wszystko pójdzie tak, jak sobie tego wymarzyliśmy. Bohater załączonego nagrania wideo też inaczej sobie to wyobrażał.

Myślał, że zaszpanuje driftując Porsche. Po chwili ze wstydu uciekał z urwaną dokładką (wideo)

Miał on „zakręcić bączka” na środku skrzyżowania, między tłumem osób ze smartfonami skierowanymi w jego stronę. Niestety, jego nowa Corvette C8 wymknęła mu się spod kontroli.

Podejmując próbę popisania się uderzył tylnym kołem w krawężnik. Po tym zdarzeniu, samochód wyglądał, jakby zainstalowano mu tylną oś skrętną.

Obserwatorzy ruszyli za uszkodzoną Corvette, a właściciel ze wstydu rozpaczliwie próbował uciec z miejsca zdarzenia. Zbyt daleko z pewnością jednak nie ujechał.

Miał się popisać swoim BMW M2 przed kamerą. Nie zapanował nad 410-konną “Bawarą” (wideo)

Za napęd Corvette C8 odpowiada silnik V8 o pojemności 6.2 litra. Na rynku amerykańskim generuje on moc 502 koni mechanicznych, co pozwala na sprint od 0 do 100 km/h w około 3,2 sekundy.