Przesadził z prędkością na śniegu swoim Oplem i wleciał w barierki. “Ładne piruety. 10/10” (wideo)

Brak wyobraźni w głowach kierowców jest szczególnie niebezpieczny w okresie zimowym. Brawura podczas jazdy na śniegu zazwyczaj kończy się w bardzo nieprzyjemny sposób.

Kierujący Oplem Meriva jest jednym z takich właśnie przykładów. Wjeżdżając na zaśnieżoną drogę szybkiego ruchu nie dostosował prędkości do panujących warunków.

Rozpaczliwie próbowali zatrzymać Fiata Tipo przed kolizją. Nie dało się już nic zrobić (wideo)

Z rozpędzeniem się nie miał problemu, ale gdy przyszło co do czego, wytracenie prędkości okazało się być wyzwaniem. Pędząc lewym pasem nagle zauważył, że kierowca Opla Astry włącza kierunkowskaz.

Gwałtowne hamowanie nie było tak skuteczne, jak by się tego spodziewał. W ostatniej jego fazie musiał mocniej skręcić kierownicą, co wprowadziło Opla Merivę w poślizg.

Zobaczył śnieg i zaczął “pajacować” swoim BMW M3 na trasie. “W końcu mu nie wyszło” (wideo)

Po kilku „piruetach” samochód wylądował ostatecznie na barierkach. Kierowca Opla stwierdził, że „stara Astra zajechała mu drogę”. Trzeba było jechać jeszcze szybciej.