Pędził BMW 230 km/h i TIR zajechał mu drogę. Cud, że żyje. “Następnym razem jedź 250” (wideo)

Jazda z nadmierną prędkością pozwala zaoszczędzić czas i wytwarza w kierowcy emocje. W większości przypadków jest ona jednak niezgodna z przepisami i oczywiście bardzo niebezpieczna.

Przekonał się o tym właściciel BMW, którego resztki zobaczysz na załączonym nagraniu wideo. Nawet ciężko stwierdzić z jakim modelem mamy tu do czynienia.

Ta “kupa złomu” to efekt nielegalnego wyścigu dwóch Huracanów. Rozbili się pod remizą (wideo)

BMW X4 M40d
BMW X4 M40d

Najprawdopodobniej jest to, a w zasadzie było X4. Oznaczenie na progu wewnętrznym świadczy, że jest to wersja M40d, czyli topowa odmiana wysokoprężna.

Pod maską pracował zatem silnik R6 o pojemności 3.0 litrów. Kierowca wykorzystał potencjał 340 koni mechanicznych oraz 700 niutonometrów. Sprint od 0 do 100 km/h w tym SUV-ie trwa tylko 4,9 sekundy.

Jak sam „chwali się” w opisie nagrania, podczas jazdy z prędkością 230 km/h, jedna z ciężarówek zajechała mu drogę. Na szczęście, nic poważnego mu się nie stało.

BMW X4 M40d
BMW X4 M40d

Skasował Lamborghini Urusa z wypożyczalni. “Włoski SUV nadaje się już tylko na złom” (wideo)

„Żartownisie” w komentarzach sugerują, żeby następnym razem jechał jeszcze szybciej. Poruszając się 250 km/h, gdyż tyle wynosi maksymalna prędkość X4 M40d, wyprzedziłby ciężarówkę wcześniej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maksim 🇷🇺 (@maksim_borisov)