Na liczniku przebiegu wkrótce będzie pół miliona kilometrów. “Lexus IS F nadal daje radę” (wideo)

Wielu użytkowników samochodów boi się używanych aut z dużym przebiegiem. Jeśli jakiś pojazd ma już na liczniku 6-cyfrową liczbę z dwójką z przodu to niektórzy omijają taką ofertę z daleka.

Są jednak konstrukcje, na których nawet i dwukrotnie wyższy przebieg nie robi wrażenia. Nadal można się cieszyć z jazdy, a nawet „upalać” go na torze wyścigowym.

Jego Lamborghini miało być najszybsze. “Włoch strzelił focha przy 180 km przebiegu” (wideo)

Doskonałym przykładem jest Lexus IS F, widoczny na załączonym nagraniu wideo. Właściciel wybrał się nim na tor Nurburgring, gdzie przekazał kluczyki jednemu z doświadczonych kierowców.

Pod maską tego modelu pracuje wolnossący silnik V8 o pojemności 5.0 litrów. Generuje on moc 423 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 505 niutonometrów.

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 5,1 sekundy. To zasługa 8-stopniowej przekładni automatycznej, która przekazuje moc na tylną oś. Prędkość maksymalna to oficjalnie 270 km/h.

Egzemplarz z nagrania może się pochwalić dość wysokim przebiegiem. Na liczniku widzimy już ponad 439 500 kilometrów. Auto nadal daje właścicielowi mnóstwo frajdy.

Dziennie robił 150 km swoim Porsche. Sprzedaje je z przebiegiem większym niż w Twoim Passacie

Prowadzi się nieco lepiej niż egzemplarz seryjny, gdyż zastosowano nowy układ hamulcowy, zawieszenie, nowe felgi i opony. Zmniejszono też nieco masę wyrzucając między innymi tylną kanapę.