Miał się popisać swoim BMW M2 przed kamerą. Nie zapanował nad 410-konną “Bawarą” (wideo)

Chęć popisania się samochodem przed kamerą nie zawsze wychodzi tak, jak wymarzy sobie kierowca. Czasami dochodzi do weryfikacji umiejętności osoby za kółkiem.

Tym razem młody właściciel BMW M2 Competition postanowił włączyć się efektownie do ruchu. Wykorzystał mocny silnik i napęd wyłącznie na tylne koła.

Miał być “Lauć kontrol”, a jest zmielony napęd. Nie popisał się swoim BMW M240i (wideo)

Pod maską tego modelu pracuje turbodoładowana jednostka R6 o pojemności 3.0 litrów. Generuje ona 410 koni mechanicznych oraz 550 niutonometrów.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje w aucie wyposażonym w automat DKG 4,2 sekundy. Prędkość maksymalną ograniczono standardowo do 250 km/h, ale dokupując odpowiedni pakiet limiter przesuwano na 280 km/h.

Pół sekundy i jego BMW M2 skończyłoby na lawecie. “Głupi ma zawsze szczęście” (wideo)

Kierowca egzemplarza z nagrania niestety trochę przesadził. Z wprowadzeniem auta w poślizg nie miał problemu, ale dużo gorzej było z opanowaniem BMW w dalszej części „pokazu”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez SUB100 (@sub_100_)