Wybrał się starym Swiftem na wycieczkę. Leciał pod prąd, poboczem na autostradzie (wideo)

Gdy w sieci pojawia się kolejne nagranie z wideorejestratora, na którym widzimy kierowcę jadącego pod prąd, w głowie pojawia się mnóstwo pytań. Jak to w ogóle jest możliwe?

Tym razem mamy do czynienia z węgierskim kierowcą Suzuki Swifta. Na filmie widać, jak pędzi on pod prąd autostradą, jadąc dwoma kołami po pasie zieleni rozdzielającym jezdnię.

Zdębiał widząc gościa jadącego pod prąd na S3. “Takiemu to dożywotnio zabrać prawko” (wideo)

Zaskakujące jest również zachowanie kierowcy Peugeota 508. Wydaje się, jakby w ogóle nie zauważył nadjeżdżającego z naprzeciwka japońskiego samochodu.

O mały włos nie doszło do czołowego zderzenia tych dwóch aut. Taki wypadek z pewnością skończyłby się bardzo poważnie, a kto wie czy nie tragicznie.

Wjechał Hyundaiem pod prąd na obwodnicę Gdańska. “Policjanci pojechali dalej” (wideo)

Po pewnym czasie, autor nagrania doczekał się chwili, w której został wyprzedzony przez Suzuki. Najwidoczniej jego kierowca zrozumiał swój błąd i w końcu zawrócił.