“Śpioch” z Hyundaia ruszył na czerwonym świetle. Trafił prosto pod koła radiowozu (wideo)

Wjazd na skrzyżowanie w momencie, w którym sygnalizator wskazuje sygnał czerwony jest zabronione. Jest tylko jedna sytuacja, w której możemy to zrobić.

Chodzi oczywiście o zdarzenie, w którym to policjant kieruje ruchem w danym miejscu. Wtedy jego polecenia są ważniejsze niż to, co pokazuje sygnalizacja.

Zajechał mu drogę i przejechał na czerwonym. “Jedzie jak p***. Zaraz wyślemy na policję” (wideo)

Takiej sytuacji nie było jednak w chwili nagrania załączonego materiału wideo. Kierujący Hyundaiem chyba się trochę zagapił, gdyż postanowił wrzucić jedynkę i ruszyć na czerwonym świetle.

Szybko został jednak za to ukarany. Ruszając do przodu wjechał bowiem wprost pod koła nadjeżdżającego z lewej strony radiowozu. Funkcjonariusze nie zostawili tego bez reakcji.

Żaden nie zauważył sygnalizacji. Jeden za drugim na czerwonym. “Co tu się odwaliło?!” (wideo)

Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, za takie przewinienie przewidziany jest mandat w wysokości 500 złotych. Dużo bardziej bolesne jest jednak dopisanie do konta kierowcy aż 15 punktów karnych, które znikną dopiero po 2 latach od momentu opłacenia mandatu.