Śniegu jeszcze nie ma, ale “Golfiarz” już trenuje. “W sezon wchodzi bez samochodu” (wideo)

Zbliża się okres, w którym z nieba zacznie padać śnieg. Na ten moment wyczekuje wielu właścicieli aut z przednim napędem, dla których będzie to okazja do poćwiczenia jazdy w poślizgu.

Na parkingach pod supermarketami zaczną się pojawiać Volkswageny Golfy, Ople Astry, Hondy Civic czy Audi A3. Ich właściciele muszą tylko dobrze naciągnąć linkę od hamulca ręcznego.

Golfem podriftujesz tylko na ręcznym pod Tesco? Gość z tej “Dwójki” ma inne zdanie (wideo)

Bohater załączonego nagrania wideo nie mógł się już doczekać opadów śniegu. Postanowił potrenować swoim Golfem czwórką na mokrym od deszczu asfalcie.

Zjeżdżając z górki zaciągnął ręczny chcąc wjechać w zakręt bokiem. Niestety, nic nie poszło po jego myśli i efektem tego popisu było kompletne zniszczenie auta.

Pijany myślał, że już zima i wyjechał podriftować Golfem na rondzie. Wleciał w żywopłot (wideo)

Volkswagen nie zdołał się zatrzymać przed rowem. Wpadł do niego i przewrócił się na dach. Mamy tylko nadzieję kierowcy nic poważnego się nie stało i że wybije mu to z głowy kolejne tego typu wybryki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Çılgın Şoförler (@cilginsoforler)