Rozwalił na Nurburgringu nie swoje BMW M4 CS. Wydał krocie na odbudowę tej “bestii” (wideo)

Tor wyścigowy Nurburgring co roku przyciąga do siebie ogromną liczbę fanów motoryzacji i szybkiej jazdy. Mogą tam oni przetestować swoje auta oraz umiejętności.

W sieci z łatwością znajdziesz dużo ciekawostek i nagrań z tego miejsca. Jeden z takich kanałów prowadzi na przykład Misha, który pewien czas temu miał tam niezbyt przyjemną przygodę.

Zabrał 700-konne BMW M3 na Nurburgring po deszczu. “Hyundai siedział mu na tyłku” (wideo)

Właściciel jednego z egzemplarzy BMW M4 CS F82 poprosił doświadczonego kierowcę o wykonanie jednego kółka. Chciał, aby fachowiec wypowiedział się na temat zmiany w pracy zawieszenia, które wkrótce planował wymienić.

BMW M4 CS
BMW M4 CS

Niestety, podczas pierwszego kółka doszło do kolizji. Kierowca nie zauważył, że jedna z opon została uszkodzona. Po chwili stracił panowanie nad autem i uderzył nim w barierki.

Nikomu na szczęście nic się nie stało, ale auto oberwało dość mocno. Kierowca, który nie był oczywiście właścicielem auta, zaoferował, że pokryje koszt naprawy. Ten wyniósł około 130 000 złotych.

Przy okazji postanowiono dokonać kilku modyfikacji BMW. Na pokładzie pojawiło się sportowe zawieszenie, nowy układ wydechowy, dolot i przeprogramowano komputer silnika aby uzyskać więcej mocy.

BMW M4 CS
BMW M4 CS

Mina właściciela, któremu pokazano zupełnie odmieniony samochód po naprawie była bezcenna. Jak widać, sprawdza się powiedzenie, że każdy „dzwon” jest okazją do tuningu.

Seryjne BMW M4 CS generacji F82 napędzane jest przez rzędową szóstkę o pojemności 3.0 litrów. Generuje ona moc 460 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 600 niutonometrów.

350-konnym Audi “leci piecem” po Nurburgringu. Dało się szybciej, ale “hamulce do kitu” (wideo)

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 3,9 sekundy, a prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 280 km/h. Wariant CS produkowano tylko od lipca 2017 do czerwca 2018 roku, więc jest to niezły „rodzynek”.