“Gapcio” z Porsche zamyślony opuszczał parking. “Ciachnął Panamerę jak tort na weselu” (wideo)

Czasami nawet podczas manewrowania przy niskiej prędkości jesteśmy w stanie zniszczyć sobie samochód. Wystarczy brak ostrożności, moment zagapienia czy po prostu potworne zmęczenie.

Boleśnie przekonał się o tym właściciel Porsche Panamery Sport Turismo. Na jednej z belgijskich miejskich uliczek skasował on swoje sportowe kombi.

Przerósł go manewr opuszczenia miejsca parkingowego. Skasował dwa samochody (wideo)

Wyjazd z miejsca parkingowego utrudniała mu ciężarówka stojąca przed nim. Pracownik firmy transportowej dostarczał akurat towar do jednego z pobliskich sklepów.

Kierowca Porsche nie zauważył niestety, że platforma załadunkowa jest opuszczona. Śmiało ruszył do przodu i po chwili usłyszał koszmarny trzask, a jego auto nagle się zatrzymało.

Efekt tej pomyłki możesz zobaczyć na załączonych zdjęciach i nagraniu wideo. Ciekawe, czy nowiutką Panamerę uda się jeszcze przywrócić do żywych, czy zniszczenia są na tyle poważne, że ubezpieczyciel oceni to jako szkodę całkowitą.

Mamy tu do czynienia z hybrydową odmianą Panamery. Jest to wariant Panamera 4 E-Hybrid, czyli taki, który pod maską skrywa 2.9 litrowy silnik V6.

Próbując wyjechać z parkingu dwa razy uderzyła w Audi. Policjanci już ją “namierzają” (wideo)

Kierowca ma do dyspozycji łączną moc 462 koni mechanicznych oraz 700 niutonometrów momentu obrotowego. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 4,4 sekundy. W polskich salonach cena takiej wersji zaczyna się od 515 000 złotych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)