“Czilował” przy otwartej szybie stojąc Ferrari w korku. “W kilka sekund stracił majątek” (wideo)

Podczas jazdy nie zawsze korzystamy z klimatyzacji. Czasami lubimy po prostu opuścić szybę i cieszyć się powiewem świeżego powietrza. Czasami jednak może się to okazać niebezpieczne.

Przekonał się o tym właściciel Ferrari Roma, który podróżował swoim włoskim supersamochodem po mieście. W pewnym momencie został on dostrzeżony przez złodzieja.

Odnaleźli skradzione Renault. Po kilku godzinach Megane już nie przypominało samochodu (wideo)

Ten podbiegł do samochodu i wyrwał mu z ręki zegarek. Niestety, tego typu kradzieże zdarzają się coraz częściej. Rabusie w krótkiej chwili mogą się naprawdę nieźle wzbogacić.

Zagrożeni są oczywiście głównie właściciele tych najdroższych aut. To oni zazwyczaj noszą na ręku czasomierze, których wartość nierzadko przekracza koszt zakupu nowego samochodu, czy nawet domu.

Jakiś czas temu w sieci pojawiło się nagranie z próby kradzieży zegarka właścicielowi Bugatti Chirona. Wtedy na szczęście udało się tego uniknąć.

Facet woził się Bugatti po stolicy i nagle “dostał z młotka”. Typ ze skutera miał też maczetę (wideo)

Widoczne na załączonym nagraniu Ferrari to model Roma. Pod maską pracuje silnik V8 o pojemności 3.9 litra, który generuje moc 620 koni mechanicznych. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 3,4 sekundy, a prędkość maksymalna to 320 km/h.