Chciał przyszpanować przed kamerą dźwiękiem Lamborghini. Zapomniał jaki ma prześwit (wideo)

Chęć popisania się przed kamerami wśród niektórych właścicieli samochodów bywa naprawdę ogromna. Często zapominają oni przez to o najprostszych rzeczach.

Podobnie wydarzyło się w przypadku zaprezentowanym na załączonym nagraniu wideo. Posiadacz Lamborghini Aventadora LP700-4 chciał zaprezentować potencjał auta.

Przez nieuwagę uszkodzili podwozie w dwóch Pagani. Wizyta w serwisie będzie bolała (wideo)

Przed sobą zobaczył tunel, więc uznał, że to doskonałe miejsce na pokazanie dźwięku silnika. W końcu w komorze pracuje wolnossące V12 o pojemności 6.5 litra i mocy 700 koni mechanicznych.

Zapomniał on jednak, że jego auto jest dość nisko zawieszone. Niewielki prześwit nie pozwala na szybką jazdę po nierównościach. Po chwili boleśnie się o tym przekonał.

Na uskoku przed wjazdem do tunelu auto zahaczyło podwoziem o asfalt, aż za samochodem pojawiły się iskry. Kierowca jednak się tym chyba za bardzo nie przejął, gdyż dalej wcisnął gaz i odjechał. Być może chciał stamtąd jak najszybciej zniknąć ze wstydu.

Zamówił nowe dokładki do Lamborghini. Nie sądził, że uszkodzi je wjeżdżając do domu (wideo)

Bazowy Aventador potrafi przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 2,9 sekundy, a od 0 do 200 km/h w 8,6 sekundy. Jego prędkość maksymalna to natomiast aż 350 km/h i to ze względu na elektroniczny ogranicznik.

https://youtu.be/FUGXd8xleQY