Zamknął licznik swoim Fordzikiem, żeby dogonić Rolls-Royce’a. “Potem już tylko duma” (wideo)

Są tacy kierowcy, którzy za wszelką cenę muszą udowodnić na drodze, że ich auto jest szybsze. Ta ochota staje się jeszcze większa, kiedy spotykają kogoś w dużo droższym i teoretycznie mocniejszym samochodzie.

Jednym z przedstawicieli takiej grupy jest autor załączonego nagrania wideo. Wybrał się on na autostradę swoim nieco starszym autem marki Ford.

VW Golfem R rozbujał się do 325 km/h. Prawie nic nie widział na ciemnej autostradzie (wideo)

Przepisy i ograniczenia prędkości najwidoczniej go nie dotyczą, gdyż wyciskał z jednostki napędowej ostatnie poty. Wcisnął gaz jeszcze mocniej, gdy na prawym pasie zobaczył luksusową limuzynę.

Rolls-Royce Ghost pierwszej generacji sunął po równej jak stół drodze, zapewniając właścicielowi sączącemu z tyłu drinka ogrom komfortu. Jego kierowca ledwo używał zapasu mocy 570 koni mechanicznych 12-cylindrowego silnika o pojemności 6.6 litra.

“Napaleniec” wjechał swoim Clio na autostradę. Gość z Ferrari przegoniony z lewego pasa (wideo)

Autor nagrania rozbujał się swoim Fordem do ponad 230 km/h, aby tylko pokazać, że jest szybszy. Pasażerowie Rollsa musieli mieć z niego niezły ubaw.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Sanal Garage 🇹🇷 (@sanalgarage)