Jeśli grałeś kiedykolwiek w grę z serii Need For Speed, lub po prostu interesujesz się tuningiem od wielu lat, z pewnością kojarzysz lakier typu „kameleon”. Zmienia on swój kolor w zależności od kąta padania światła. Obecnie w świecie tuningu jest to uznawane w pewnych kręgach za obciach. Nadal jednak niektórzy właściciele samochodów decydują się na tego typu modyfikację.
Tym razem mamy do czynienia z zupełnie seryjnym samochodem, który został pomalowany takim właśnie lakierem przez fabrykę. To McLaren 765LT Spider, którego właśnie dostarczono do salonu w celu wydania klientowi.
Zobacz również
Po 13 godzinach jazdy w nocy postawiłem ją pod salonem Omody i wsiadłem do Lexusa NX. Wtedy zrozumiałem, jak dobry jest ten SUV
Bagażnikiem przewyższa Kię Stonic, a z automatem potaniał do 74 tys. zł. Spalanie? 5,1 l/100 km
Ten SUV Hyundaia już kosztuje 78 900 zł, ale wkrótce może być jeszcze tańszy. Warto chwilę poczekać
Za napęd w tym modelu odpowiada podwójnie turbodoładowany silnik V8 o pojemności 4.0 litrów. Generuje on 765 koni mechanicznych oraz 800 niutonometrów momentu obrotowego.
Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 2,8 sekundy, a od 0 do 200 km/h – 7,2 sekundy. Prędkość maksymalna to 330 km/h, więc mamy do czynienia z naprawdę szybkim autem.
Co jednak najciekawsze w tym samochodzie, to kwota jaką właściciel zapłacił za sam lakier. Dział MSO McLarena zażyczył sobie za niego aż 500 000 dolarów, czyli około 2 500 000 złotych.

Warto wspomnieć, że bazowy McLaren 765LT Spider to koszt około 2 000 000 złotych. Szkoda tylko, że wnętrze pozostało dość „smutne” i właściciel zdecydował się po prostu na wykończenie go czarną i szarą alcantarą.



