Wsiadł do Lamborghini i “depnął mu” na prostej. Nie udało się opanować mocy 2000 KM (wideo)

Niektórych kierowców określa się mianem „mistrzów prostej”. Oznacza to, jakby taka jazda była czymś banalnie łatwym. Jak się okazuje, nie zawsze tak jest.

Przekonał się o tym właściciel białego Lamborghini Huracana, który brał udział w zawodach na 1/4 mili. Wyścigi równoległe zorganizowano na prostej startowej toru wyścigowego w Sydney.

Myślał, że wcisnąć gaz na prostej to nic trudnego. Huracanem powędrował na pobocze (wideo)

Ten model włoskiego supersamochodu doskonale znany jest tunerom. Potrafią oni wycisnąć z silnika V10 naprawdę ogromną moc, stosując między innymi dwie turbosprężarki.

Kierowca białego auta miał do dyspozycji aż 2000 koni mechanicznych. Okazało się to niestety nieco zbyt wiele. W pewnym momencie, podczas przyspieszania, samochód wpadł w poślizg.

Nie wyszedł mu popis Lamborghini przed kamerą. “Pieniędzmi nie kupisz umiejętności” (wideo)

Lamborghini mocno się roztrzaskało, uderzając kilkakrotnie o betonowe bandy. Na szczęście, kierowca wyszedł z tego bez poważniejszych obrażeń.