W “sportowej” Hondzie Civic przeliczył się przy wyprzedzaniu. “Poszedł na czołówę” (wideo)

Przed rozpoczęciem każdego manewru wyprzedzania kierowca musi mieć pewność, że da radę bezpiecznie go zakończyć. Niestety, często niektórzy „porywają się z motyką na słońce”.

Jednym z takich przykładów jest zachowanie kierowcy Hondy Civic siódmej generacji. Z tego co możemy wywnioskować po jej wyglądzie, mamy tu do czynienia z wersją Type R lub ewentualnie Sport.

Wyprzedzając poszedł na czołówkę z policją. “Po chwili grzecznie czekał na mandat” (wideo)

Żaden z nich nie powinien mieć żadnych problemów z wyprzedzaniem. Pod maską takiej Hondy pracuje 2.0 litrowy lub 1.6 litrowy motor R4 o mocy 200 lub 160 koni mechanicznych.

Kierowca zapomniał chyba wkręcić Civica na wysokie obroty, gdyż obecność na przeciwnym pasie ruchu trwała dość długo. Nawet widząc nadjeżdżający z naprzeciwka samochód autora nagrania, właściciel Hondy nie zjechał na prawo.

Kierowca BMW musiał się odegrać po nieudanym wyprzedzaniu. “Ogromne zagrożenie” (wideo)

Tym razem na szczęście nie doszło do kolizji czy wypadku, ale mamy nadzieję, że sytuacja ta dała nauczkę kierowcy Hondy. Następnym razem powinien lepiej zaplanować swój manewr.