Taki szpaner, że nawet w deszczu jeździ bez dachu. “TIR-owiec zapewnił mu prysznic” (wideo)

Samochody z otwieranym dachem wzbudzają dużo większy podziw niż ich odpowiedniki z nadwoziem zamkniętym. Właściciele tego typu aut doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Niektórzy starają się więc na każdym kroku jak najmocniej „szpanować” swoim kabrioletem. Nie przeszkadzają im momentami nawet złe warunki pogodowe.

“Beemka” Cabrio odmówiła współpracy w złym momencie. “Kierowca robił wszystko” (wideo)

Na załączonym nagraniu wideo zobaczysz właściciela Forda Mustanga cabrio, który podążał jedną z dróg szybkiego ruchu. Niestety, podczas jazdy złapała go ulewa.

Najwidoczniej, nie mógł się nigdzie zatrzymać, aby zamknąć dach. Małe jest prawdopodobieństwo, że padający mu na głowę deszcz sprawiał mu przyjemność.

Mimo śnieżycy wyjechał na trasę swoją Mazdą MX-5 z otwartym dachem. Nie było łatwo (wideo)

Po pewnym czasie spotkało go jednak coś jeszcze gorszego. Kierowca ciężarówki, przejeżdżając tuż obok Mustanga, najechał na wypełnioną wodą koleinę. Możesz się domyślać, jak obfity „prysznic” przeżył gość z Forda.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Motorsports Clips (@motoxshit)