Skradzionym w Austrii Range Roverem wjechał do Polski. Nasi policjanci nie dali mu uciec (wideo)

Mało kto lubi poniedziałki. Szczególnie gdy w pracy trafiamy od razu na poważne zadanie. Właśnie z takim musieli się zmierzyć ostatnio funkcjonariusze z białostockiej policji.

Otrzymali oni informację, że na ekspresówce numer 8 porusza się auto, które skradziono wcześniej na terenie Austrii. Był to Range Rover, który tutaj miał już mieć zmienione tablice rejestracyjne.

Brawurowy pościg za 17-latkiem bez prawka. Uciekał Daewoo Matizem “ile fabryka dała”

W pewnym momencie policjanci zauważyli SUV-a, który pasował do opisu. Kierowca nie reagował na sygnały do zatrzymania i zaczął uciekać, wykonując niebezpieczne manewry i zjeżdżając z ekspresówki.

Przejazdy na czerwonym świetle, jazda po chodniku czy zajeżdżanie drogi innym kierowcom to tylko niektóre z wykroczeń, które popełnił. W pewnym momencie zjechał na drogę serwisową, porzucił auto i zaczął uciekać pieszo.

Schwytali go policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Białymstoku. Okazało się, że Range Rovera prowadził 25-letni obywatel Litwy. W samochodzie znaleziono amunicję, którą posiadał on nielegalnie.

Odnaleźli skradzione Renault. Po kilku godzinach Megane już nie przypominało samochodu (wideo)

Obecnie trafił na trzy miesiące do aresztu, gdzie będzie oczekiwał na proces. Usłyszał już zarzuty paserstwa, posiadania amunicji bez zezwolenia, niezatrzymania do kontroli drogowej oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.