Przejechał przez las Ferrari z butem w podłodze. “Grzybiarze nie wiedzieli co się dzieje” (wideo)

Właściciele aut z bardzo donośnie brzmiącym silnikiem uwielbiają wjeżdżać do tunelu. Echo, które tam panuje czyni dźwięk jednostki napędowej jeszcze donośniejszym.

Nie jest to oczywiście jedyne miejsce, gdzie można uzyskać taki efekt. Właściciel auta widocznego na załączonym nagraniu wideo uwielbia jeździć… do lasu.

Narobił hałasu w lesie starym C63 AMG Coupe. Wolnossące 6.2 V8 “zrywa papę z dachu” (wideo)

Zabiera tam jedną ze swoich zabawek z garażu. Tym razem wybór padł na Ferrari F12berlinetta, ale zdecydowanie nie jest to seryjny egzemplarz.

Auto przeszło przebudowę u tunera Novitec. Pełny pakiet NLargo sprawił, że włoski supersamochód nie tylko wygląda jeszcze lepiej, ale jest też mocniejszy i dużo głośniejszy.

Pod maską pracuje wolnossący silnik V12 o pojemności 6.3 litra. Teraz generuje on nie 740 a 781 koni mechanicznych. Pozwala to na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w mniej niż 3 sekundy i osiągnięcie prędkości ponad 350 km/h.

Przerażający ryk w lesie. Na szczęście to tylko Lambo z gazem wklepanym w podłogę (wideo)

Samo brzmienie jednostki napędowej to już czysta poezja. Szczególnie w lesie, gdzie echo roznosi się jeszcze bardziej. Wszyscy grzybiarze w okolicy musieli być mocno zdziwieni, gdy to usłyszeli.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez GERCOLLECTOR (@gercollector)