Pijany wjechał w drzewo. Próbował “wkręcić” policjantom, że na drogę wybiegł mu pies (wideo)

Funkcjonariusze policji często muszą się nasłuchać „bajek” od osób, z którymi mają do czynienia. Ci próbują ich zmylić, aby uniknąć konsekwencji lub zyskać na czasie.

Podobna sytuacja przytrafiła się policjantom z Włodawy. Otrzymali oni zgłoszenie o dachowaniu auta na jednej z miejskich dróg. Od razu udali się na miejsce.

Pijany 19-latek “driftował” przednionapędowym Audi z kolegą na dachu. “Totalny brak wyobraźni”

Zastali tam samochód marki Volvo, który faktycznie po uderzeniu w drzewo przewrócił się na dach. Na szczęście, kierowcy nic poważnego się nie stało i próbował on wyjaśnić okoliczności.

Powiedział, że na drogę wybiegł pies, którego starał się ominąć. Nagły manewr miał spowodować utratę panowania nad autem i uderzenie w drzewo. Policjanci wyczuli jednak, że coś jest nie tak.

Badanie alkomatem wykazało prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu u kierowcy. Po sprawdzeniu monitoringu szybko okazało się, jak było naprawdę. 26-letni Mężczyzna odpowie za przestępstwo.

28-latek wjechał do rowu. “Nie było wątpliwości, że gość za kółkiem Audi nie jest trzeźwy”(wideo)

Dokładniej za odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Kara, jaka grozi mu za ten czyn to pozbawienie wolności na okres do lat dwóch. Do tego dołączony zostanie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kara finansowa.

https://youtu.be/zrxFoakLNLE