Parkingowy podstawił mu Lamborghini należące do kogoś innego. “Ale to nie jest mój wóz” (wideo)

W niektórych hotelach możesz się spotkać z osobą, której zadaniem jest odprowadzeniem Twojego auta na miejsce parkingowe. Wystarczy, że przekażesz mu kluczyki.

Nie musisz wtedy tracić czasu na manewrowanie i szukanie wolnej przestrzeni. Możesz wcześniej zacząć cieszyć się urlopem i więcej chwil przeznaczyć na odpoczynek.

Parkingowy nie miał dobrych wieści. Zniszczono zderzak w jego Ferrari wartym 2 mln zł (wideo)

Kiedy uznasz, że samochód jest Ci potrzebny, wystarczy poprosić parkingowego, a ten przyprowadzi Twoje auto pod same drzwi hotelu. Jak się jednak okazuje, czasami przydarzają się pomyłki.

Gość widoczny na załączonym nagraniu wideo przyjechał do hotelu żółtym Lamborghini Urusem. W pewnym momencie miał zamiar pojechać na miasto i poprosił parkingowego o podjechanie jego autem pod drzwi hotelu.

Parkingowy zachęcił go do wciśnięcia pedału gazu. Dwa razy nie trzeba mu było mówić (wideo)

Po chwili przed hotelem stał żółty Urus, ale nie był to egzemplarz, na który oczekiwał mieszkaniec hotelu. Jak się okazało, w tym samym czasie nocowali tam właściciele dwóch żółtych SUV-ów marki Lamborghini.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez MonacoPetrol (@monacopetrol)