Oni się nie nudzą oczekując na zielone światło. McLaren i Nissan “podgrzały atmosferę” (wideo)

Auta, które zostały poddane tuningowi często dużo mocniej przyciągają uwagę. Liczne dokładki zderzaków, spojlery, wielkie felgi to jednak nie wszystko.

Czasami gołym okiem można zauważyć również fakt, że właściciel namieszał trochę pod maską swojego samochodu. Głośniejsze brzmienie silnika czy płomienie wydobywające się z wydechu to niektóre z efektów takich zabiegów.

“Pewniak” z Bugatti Chirona pojechał na wyścigi. Kierowca Japońca rozłożył go na łopatki (wideo)

Auta widoczne na załączonym nagraniu wideo również przeszły pewne modyfikacje. Po lewej stronie widzimy McLarena 765LT, a po prawej Nissana GT-R.

Za napęd w brytyjskim aucie odpowiada 4.0 litrowy silnik V8, który seryjnie generuje 765 koni mechanicznych. Nie wiemy niestety ile obecnie ma mocy, ale płomienie jakie wydobywają się z czterech końcówek układu wydechowego robią wrażenie.

Zabrał dzieciaki na przejażdżkę McLarenem. V8 pluło płomieniami o wysokości metra (wideo)

Srebrny Nissan GT-R skrywa pod maską 3.8 litrowy silnik V6. W tym egzemplarzu daje on kierowcy do dyspozycji aż 2000 koni mechanicznych. Ogień pojawiający się za tylnym zderzakiem przy każdym wciśnięciu gazu jest chyba jeszcze bardziej imponujący niż w McLarenie.