Jeszcze nie zdążył wjechać na tor, a już skasował swoje Lamborghini. “Prosili, żeby depnął” (wideo)

Niemiecka miejscowość Nurburg i jej okolice to miejsce, do którego chociaż raz w życiu powinien się udać każdy miłośnik motoryzacji. Legendarny tor wyścigowy i mnóstwo wyjątkowych aut przyspieszają bicie serca.

Na każdym kroku możesz tam spotkać samochody marzeń, których właściciele chętnie z Tobą porozmawiają lub pokażą swoje auto z bliska. Nie warto jednak podpuszczać ich, aby prezentowali potencjał auta na drogach publicznych.

Tak się kończy przesadzanie z prędkością w deszczu. Merc wylądował na barierkach (wideo)

Może się to bowiem skończyć tak, jak w przypadku właściciela Lamborghini Huracana, którego zobaczysz na załączonych zdjęciach. Próbował się on właśnie popisać przed przechodniami, którzy sugerowali mu wciśnięcie gazu do dechy.

Na wyjściu z ronda stracił on panowanie nad włoskim supersamochodem i wleciał w barierki. 5.2 litrowy silnik V10 o mocy 610 koni mechanicznych okazał się nieprzewidywalny.

Wyjechał na deszcz 1 z 499 Ferrari LaFerrari. 963 KM sprawiły, że skończył na barierkach (wideo)

Z pewnością przyczynił się do tego również mokry asfalt. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć naprawa uszkodzeń z pewnością nie będzie należała do tanich.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)