Gość z Toyoty ma uczulenie na przepisową jazdę. “Musiał wyprzedzić, bo by się udusił” (wideo)

Jazda z prędkością określoną ograniczeniem w danym miejscu nie każdemu może się podobać. Jak niestety wiemy z doświadczenia, niektórzy kierowcy w nosie mają przepisy.

Autor załączonego nagrania wideo jechał równe 30 km/h, bo właśnie do tylu można się rozpędzić na drodze, którą widać na filmie. Kierowcy Toyoty Yaris nie było to na rękę.

Swoim starym Mercedesem CLK wziął się za wyprzedzanie. “Nieźle go pali w garnek” (wideo)

Mężczyzna widział w lusterku, jak gość z japońskiego hatchbacka mruga światłami drogowymi i jedzie za nim wężykiem. Tak jakby chciał zmusić go do złamania przepisów i przyspieszenia.

Nagle panowie dojechali do progu zwalniającego. Kierowca Toyoty uznał, że jest to jego szansa na wyprzedzenie „zawalidrogi”. Jak pomyślał, tak zrobił.

Nie sądził jednak, że nie zmieści się między autem a krawężnikiem. Doszło do kontaktu lusterkami, jednak na kierowcy Toyoty nie zrobiło to wrażenia i po prostu pojechał dalej.

Mistrzunio bierze “zakręt idiotów” poboczem. “Ograniczenia prędkości są dla słabych” (wideo)

Mamy nadzieję, że sprawę zgłoszono na policję i uda się schwytać sprawcę. Za spowodowanie kolizji, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia należy mu się surowa kara.