Gość z Audi był pewny wygranej już po starcie. Wtedy BMW pokazało, kto tu jest królem (wideo)

Przebieg wyścigów równoległych nie zawsze jest jasny już od pierwszego etapu pojedynku. Czasami zdarza się tak, że sytuacja zmienia się w bardzo nieoczekiwany sposób.

Właśnie tak miało to miejsce na załączonym nagraniu wideo. Na linii startu stanęło Audi RS7 C8 Sportback Quattro oraz BMW M5 CS F90 xDrive.

Stracił panowanie nad 720-konnym BMW M5, ale i tak pokonał gościa z Audi RS7 C8 (wideo)

Gdy tylko zapaliło się zielone światło, obaj kierowcy puścili nogę z hamulca. System procedury startu katapultował niemieckie auta do przodu, ale zdecydowanie lepiej wyszło to właścicielowi Audi.

Miał on już nadzieję, że pozwoli mu to na zwycięstwo nad mocniejszym BMW. Nic bardziej mylnego, limuzyna z Monachium po chwili się „obudziła” i pokazała na co ją stać. Audi zostało daleko w tyle.

Pod maską RS7 pracuje 4.0 litrowy silnik V8 o mocy 600 koni mechanicznych. Kierowca BMW ma do dyspozycji 635 koni mechanicznych, które są produkowane przez V8 o pojemności 4.4 litra.

Chciał “błysnąć”, ale nie potrafi. Skasował BMW M5, a miał kupić Audi z napędem quattro (wideo)

Prowadzący BMW sam nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył. Nie miał pojęcia, że po chwili odrobi stratę i jednocześnie zyska tak ogromną przewagę nad Audi.

https://youtu.be/lzRT3GSZ0t8