Ferrari za 10 mln zł nie daje za grosz prywatności. “Nie mógł nawet pogadać przez telefon” (wideo)

Supersportowe samochody najbardziej prestiżowych marek nigdy nie zapewniają właścicielom zbyt dużo prywatności. Auta te mocno rzucają się w oczy i ciężko przejechać niezauważonym.

Są jednak też takie modele, w których prywatność jest na dosłownie zerowym poziomie. To samochody typu „speedster”, gdzie nie tylko nie ma dachu, ale również żadnej szyby.

Zlatan Ibrahimović w Ferrari Monza SP2. Czekał, aż spotter przestanie go nagrywać (wideo)

Ferrari Monza SP2
Ferrari Monza SP2

Siedząc na fotelu możesz mieć wrażenie, że tak czy siak jesteś na zewnątrz. Nawet rozmowa przez telefon w pewnych momentach wydaje się być pozbawiona prywatności.

Przekonał się o tym pasażer Ferrari Monza SP2, który pozostał w aucie pod kasynem w Monako. Limitowane do 499 egzemplarzy auto przyciągnęło wzrok ogromnej liczby turystów.

Pod maską tego auta pracuje wolnossący silnik V12 o pojemności 6.5 litra. Generuje on moc 810 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 719 niutonometrów.

Ferrari Monza SP1
Ferrari Monza SP1

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 2,9 sekundy, a prędkość maksymalna przekracza 300 km/h. Zaleca się oczywiście jazdę w kasku, gdyż brak przedniej szyby potrafi się okazać dość niekomfortowy, a nawet niebezpieczny.

80 Ferrari Monza SP w jednym miejscu. “Musiał się wyróżnić z tłumu swoim stylem jazdy” (wideo)

Ferrari oferuje to auto w jednoosobowej wersji SP1 lub dwuosobowej SP2. Ta pierwsza jest lżejsza o 20 kilogramów. Cena każdego z egzemplarzy zaczyna się od około 2 000 000 dolarów, czyli 10 000 000 złotych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez MonacoPetrol (@monacopetrol)