Dziewczyna chciała przyszpanować driftem w Ferrari. “Skończyła na betonowej ścianie” (wideo)

Wśród właścicieli sportowych samochodów często panuje przekonanie, że włączając się do ruchu należy robić to jak najbardziej efektownie. Szczególnie wtedy, gdy widząc ich auto przechodnie z wrażenia aż robią zdjęcia.

Oczywiście, nie zawsze w takich chwilach wszystko toczy się po myśli kierowcy. „Trema” może spowodować, że bardzo łatwo straci on panowanie nad swoim autem.

Myślał, że zaszpanuje driftując Porsche. Po chwili ze wstydu uciekał z urwaną dokładką (wideo)

Właśnie tak wydarzyło się na załączonym nagraniu wideo. Tym razem to kobieta miała zamiar efektownym poślizgiem wyjechać z drogi podporządkowanej.

Miała do dyspozycji Ferrari 458 Italia, w którym za napęd odpowiada 4.5 litrowy silnik V8. Generuje on 570 koni mechanicznych, które trafiają wyłącznie na tylną oś.

Niestety, w pewnym momencie doszło do utraty panowania nad autem, które nie pojechało w tę stronę, w którą życzyła sobie dziewczyna za kółkiem. Ostatecznie Ferrari wylądowało na ścianie przy chodniku.

Włączył tryb RWD i wcisnął gaz do dechy. BMW M5 korzystało z całej szerokości drogi (wideo)

Wydaje się, że można było tego uniknąć, tylko kierująca z wrażenia zapomniała wcisnąć hamulec. Uderzenie było na tyle mocne, że w środku wystrzeliły poduszki powietrzne.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez @speedhouston