Do końca cisnął swojego Mercedesa Klasy S. “Z potęgą Audi quattro nie ma szans” (wideo)

Kierowcy, którzy nie boją się konsekwencji prawnych, częściej postanawiają sprawdzać potencjał swoich aut na drogach publicznych. Testowanie prędkości maksymalnej na autostradzie to niestety niezbyt rzadki widok.

Legalnie można to zrobić jedynie na niektórych odcinkach niemieckiej Autobahn. Na załączonym nagraniu wideo nie mamy do czynienia z takim rodzajem drogi. Widać zresztą wskazanie asystenta znaków drogowych.

Wycisnął wszystko ze swojego Audi. “Nie był w stanie wyprzedzić pacjenta w BMW” (wideo)

Właściciel Mercedesa Klasy S, najprawdopodobniej wersji S500, gonił kolegę w Audi A8 D4. Obaj panowie pędzili swoimi limuzynami grubo ponad 200 km/h.

W pewnym momencie, 4.7 litrowy silnik V8 o mocy 455 koni mechanicznych z Mercedesa przestał rozpędzać eSkę. Kierowca „dotarł” do elektronicznego ogranicznika i nie był w stanie już mocniej przyspieszyć.

Właściciel Audi najwidoczniej zdjął „kaganiec” ze swojego A8. Pozdrowił kolegę światłami awaryjnymi i dalej powoli zwiększał prędkość.

Zamknął licznik swoim Fordzikiem, żeby dogonić Rolls-Royce’a. “Potem już tylko duma” (wideo)

Bardzo możliwe, że pod maską limuzyny z Ingolstadt pracuje jednostka W12 o pojemności 6.3 litra. Generuje ona 500 koni mechanicznych i pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,6 sekundy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Çılgın Şoförler (@cilginsoforler)