Każdy producent samochodów powinien słuchać głosu swoich klientów. Gwarantuje to sukces sprzedaży i pozyskanie kolejnych fanów marki. BMW doskonale wie, jak to działa. W sieci pojawiło się ostatnio kilka wywiadów z przedstawicielami tej marki. W związku z premierą wielu nowych aut można było się dowiedzieć kilku ciekawostek.

Jak wiemy, nowe BMW M2 dostępne będzie również w wersji z manualną skrzynią biegów. Początkowo pomysł ten nie był tak ciepło przyjęty przez inżynierów, którzy uważali, że nikt tego nie kupi, skoro automat jest szybszy.
Zobacz również
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważenia
Nowy samochód za 55 tys. zł stał się faktem nie dzięki Chińczykom, a Fiatowi. Ma dopisek „Hybrid” w nazwie
Dacia Jogger Journey z mocną hybrydą za 103 tys. zł. To bardzo rozsądna propozycja „last minute” przed wakacjamiWtedy jednak do akcji wkroczył dział marketingu, który wymusił stworzenie M2 z ręczną przekładnią. Według nich właśnie takie były życzenia klientów i warto spełnić taka zachciankę.

Oprócz tego, możemy przeczytać, że z pewnością nie jest to ostatni model BMW z taką skrzynią biegów. Manuale mają być tam oferowane co najmniej do 2030 roku.
BMW nie ma zamiaru również znacznie zmniejszać pojemności silników. Według producenta z Monachium, 4-cylindrowa jednostka pod maską sportowego samochodu nie ma racji bytu.

Minimalna liczba cylindrów to 6, i tego BMW będzie się trzymało w najbliższej przyszłości. Możemy więc być pewni, że nie uświadczymy Bawarki z logo M i hybrydą opartą o jednostkę 2.0, jak to ma miejsce w Mercedesie-AMG.



