Każdy producent samochodów powinien słuchać głosu swoich klientów. Gwarantuje to sukces sprzedaży i pozyskanie kolejnych fanów marki. BMW doskonale wie, jak to działa. W sieci pojawiło się ostatnio kilka wywiadów z przedstawicielami tej marki. W związku z premierą wielu nowych aut można było się dowiedzieć kilku ciekawostek.

Jak wiemy, nowe BMW M2 dostępne będzie również w wersji z manualną skrzynią biegów. Początkowo pomysł ten nie był tak ciepło przyjęty przez inżynierów, którzy uważali, że nikt tego nie kupi, skoro automat jest szybszy.
Zobacz również
SUV premium z Europy za 148 tys. zł zamiast 216 tys. zł. To tańszy konkurent Volvo XC60 w wersji Performance Line
BMW 330i xDrive tańsze o 69 500 zł. W tej sytuacji jest tylko 8,5 tys. zł droższe od ostatnio oferowanego 318i
Cupra Terramar z kolejną obniżką ceny. Bazowa wersja z dwoma pakietami tańsza o 37 624 złWtedy jednak do akcji wkroczył dział marketingu, który wymusił stworzenie M2 z ręczną przekładnią. Według nich właśnie takie były życzenia klientów i warto spełnić taka zachciankę.

Oprócz tego, możemy przeczytać, że z pewnością nie jest to ostatni model BMW z taką skrzynią biegów. Manuale mają być tam oferowane co najmniej do 2030 roku.
BMW nie ma zamiaru również znacznie zmniejszać pojemności silników. Według producenta z Monachium, 4-cylindrowa jednostka pod maską sportowego samochodu nie ma racji bytu.

Minimalna liczba cylindrów to 6, i tego BMW będzie się trzymało w najbliższej przyszłości. Możemy więc być pewni, że nie uświadczymy Bawarki z logo M i hybrydą opartą o jednostkę 2.0, jak to ma miejsce w Mercedesie-AMG.



