34-latek wjechał Volkswagenem w drzewo. Wypadek relacjonował na żywo w sieci (wideo)

Wiele się mówi o dbaniu o swoje zdrowie psychiczne. Niestety, coraz więcej osób ma z nim problemy i niektórzy najzwyczajniej w świecie „wstydzą się” poprosić o pomoc.

Najprawdopodobniej z takimi kłopotami borykał się autor załączonego nagrania wideo. Postanowił bowiem rozpocząć na jednym z kanałów społecznościowych transmisję na żywo.

Przy 160 km/h wjechał Alfą Romeo na rondo w terenie zabudowanym. Życzył sobie źle (wideo)

Wsiadł do swojego Volkswagena i ruszył na przejażdżkę w miejscowości Trzcianka. W pewnym momencie zjechał z drogi i rozpędzony uderzył prosto w drzewo. Policjanci jeszcze tego oficjalnie nie potwierdzili, ale wyglądało to na samobójstwo.

Pomimo reanimacji, 34-letni mężczyzna zmarł. W samochodzie przewoził również swojego pieska, którego niestety również nie udało się uratować.

Rozpędził się Golfem i wjechał prosto w TIR-a. Mały VW przewrócił ciężarówkę na bok (wideo)

W sieci można znaleźć z łatwością całe nagranie, na którym słychać akcję ratunkową. To smutne, że coraz więcej osób decyduje się na tak dramatyczny krok. Powodu oczywiście nie znamy, ale z pewnością było to najgorsze, co mógł zrobić 34-latek.