Zapomniał puścić gaz i uderzył w Toyotę kolegi. Tak mu się “odwdzięczył” za holowanie (wideo)

Podczas jazdy w terenie czasami nawet najlepsze auto potrafi utknąć w miejscu. Kierowcy bardzo łatwo jest przecenić jego możliwości, lub po prostu popełnić błąd.

Jedną z opcji wydostania się z opresji jest wtedy skorzystanie z wyciągarki. Jeśli jednak nie mamy takiej na wyposażeniu, albo nie ma do czego jej podczepić, wtedy trzeba kombinować inaczej.

Nie chciał czekać na dźwig. Swoim Porsche wyciągnął z rowu Skodę po dachowaniu (wideo)

Można poprosić o pomoc kolegę, który przyjedzie nas wyciągnąć linką holowniczą. Trzeba przy tym zachować pełną ostrożność, bo bardzo łatwo o uszkodzenie auta.

Przekonali się o tym bohaterowie załączonego nagrania wideo. Forda F-150, który się zakopał, próbował wyciągnąć gość z Toyoty Land Cruiser. Prawie im się udało.

Na takie zamocowanie linki holowniczej byś nie wpadł. Maserati utknie chyba na dłużej (wideo)

Ford owszem, został uwolniony z potrzasku, ale jego kierowca chyba trochę się zagapił. Zapomniał odpuścić gazu po wyjechaniu na płaskie i wjechał prosto w Toyotę. Gość z Land Cruisera takich „podziękowań” się nie spodziewał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Carayolu (@carayolu)