Za bardzo się podekscytował, gdy dostał kluczyki od Ferrari. “On już tam nie pracuje” (wideo)

Oglądając w sieci niektóre nagrania często nie możemy uwierzyć, że ktoś był w stanie coś takiego zrobić. I nie chodzi tutaj o wykonanie czegoś bardzo skomplikowanego, godnego podziwu, tylko wręcz przeciwnie.

Załączony film jest jednym z właśnie takich. Gość miał bardzo proste zadanie, wjechania autem do warsztatu mechanicznego. Wystarczyło zmieścić się w szerokiej bramie.

Chciał samodzielnie naprawić swoje stare Audi. Nie potrafił nawet wjechać na najazdy (wideo)

Niestety, wejście za kierownicę Ferrari chyba znacznie podniosło poziom jego emocji i przestał on myśleć. Jedyne, co mu się udało, to rozbicie samochodu klienta.

A nie było to byle jakie auto, tylko Ferrari 575M Maranello. To model, który w 2002 roku zastąpił bardzo podobne 550 Maranello, produkowano go do roku 2006.

Pod jego maską pracuje 12-cylindrowy silnik wolnossący o pojemności 5.7 litra. Generuje on moc 515 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 589 niutonometrów.

Udał się starym Mercedesem do serwisu. Oszalał gdy pomyślał o wysokości rachunku (wideo)

Napęd przekazywany jest na tylną oś, co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,3 sekundy. Prędkość maksymalna to natomiast 325 km/h.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)