“Rysiek” z Volkswagena musiał pokazać, że SEAT jest gorszy. “Ledwo szedł, a walił długimi” (wideo)

Na autostradach i innych drogach szybkiego ruchu często możemy trafić na tzw. „poganiaczy”. Jedzie taki gość lewym pasem i usilnie stara się wyganiać wszystkich sprzed nosa.

Często tacy delikwenci mają do dyspozycji dość mocne auta. Zdarza się jednak również, że wyciskają siódme poty ze swoich silniczków 1.0 czy 1.4.

Śpioch nie reagował na klakson ani mruganie długimi. Obudził się dopiero na barierce (wideo)

Podobną sytuację możemy zobaczyć na załączonym nagraniu wideo. Kierowca Volkswagena podjechał do tylnego zderzaka Seata Leona i bardzo chciał udowodnić, że jego auto jest szybsze.

Nawet po wciśnięciu gazu do dechy nie był jednak w stanie wyprzedzić Seata. Mógł to zrobić dopiero wtedy, gdy właściciel hiszpańskiego hatchbacka użył hamulca.

Mruga długimi i wyprzedza poboczem. Pirat z Audi A4 z dzieckiem na przednim fotelu (wideo)

Zdesperowany koleś z Volkswagena dopiął swego. Z wrażenia zapomniał wyłączyć lewego kierunkowskazu, który razem z mruganiem światłami drogowymi miał „nastraszyć” kierowcę jadącego z przodu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Pæłœ Ïśkœbãr (@anis___diga)