Renntech odmłodził starą S-Klasę. Ma hamulce ceramiczne, a pod maską 7.6 V12 624 KM (wideo)

Tunerzy zazwyczaj zajmują się jedynie nowymi samochodami. Amerykańska firma Renntech postanowiła jednak pójść w nieco innym kierunku. Wzięli na warsztat starego Mercedesa Klasy S.

Limuzyna generacji W140 przeszła pełną modernizację. Z zewnątrz wygląda jak ładnie odrestaurowany egzemplarz, ale „pod skórą” czai się sporo nowości.

Renntech S76R Mercedes-Benz S600 W140
Renntech S76R Mercedes-Benz S600 W140

Mercedesem S600 nikt nie zajmował się przez 8 lat. Detailerzy uratowali “Starą Loszkę” (wideo)

Seryjnie pod maską tego egzemplarza pracowało 6.0 litrowe V12. Była to bowiem wersja S600. Tuner postanowił zwiększyć pojemność tej jednostki aż to 7.6 litra.

Rezultatem tego, oraz kilku innych zabiegów jest wzrost mocy do 624 koni mechanicznych oraz momentu obrotowego do 953 niutonometrów. Wszystko to trafia wyłącznie na tylną oś „Loszki”.

Renntech S76R Mercedes-Benz S600 W140
Renntech S76R Mercedes-Benz S600 W140

Nie dzieje się tak jednak za pośrednictwem 4-biegowego automatu jak w oryginale. Tutaj mamy zmodyfikowaną skrzynię 5-stopniową, oraz mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

O prowadzenie dba nowe, adaptacyjne zawieszenie, a o zatrzymywanie karbonowo-ceramiczne tarcze hamulcowe. Limuzyna toczy się na 19-calowych felgach z oponami Michelin Pilot Sport 4 S.

Renntech S76R Mercedes-Benz S600 W140
Renntech S76R Mercedes-Benz S600 W140

Wewnątrz pojawiły się nowe fotele i dwa osobne siedziska zamiast tylnej kanapy. Jest też trochę karbonu, alcantary i współczesny system multimedialny.

Wszyscy myślą, że to bolid Formuły 1. Wtedy zza zakrętu wyłania się stara “Loszka” (wideo)

Renntech S76R, bo tak tuner nazwał swoje dzieło, powstał póki co tylko w jednym egzemplarzu. Wydaje nam się jednak, że wielu klientów miałoby ochotę na taką odświeżoną eSkę we własnym garażu.