Polak pojechał Panamerą na zakupy. Parkowanie “niemiecką lochą” na podziemnym go przerosło

Poruszanie się po wielkich parkingach zazwyczaj odbywa się przy niskich prędkościach. Są też jednak tacy kierowcy, którzy i w tym momencie potrafią stracić panowanie nad swoim autem.

W sieci pojawiło się właśnie kilka zdjęć rozbitego Porsche. Kierowca modelu Panamera GTS uderzył tyłem w filar w jednej z warszawskich galerii handlowych.

Chciał się poślizgać na parkingu Hondą S2000. Zakończył przygodę z driftem na filarze (wideo)

Musiał się naprawdę postarać, gdyż uszkodzenia wyglądają poważnie. Siła, z jaką Porsche wjechało w beton na wstecznym biegu musiała być bardzo duża.

Nie powinno być z tym żadnego problemu, gdyż pod maską Panamery GTS pracuje silnik V8 o pojemności 4.8 litra. Generuje on 440 koni mechanicznych i 520 niutonometrów, które pozwalają na sprint do 100 km/h w 4,4 sekundy.

Chciał przyszpanować “M-trójeczką” na parkingu podziemnym galerii. Uderzył w słup (wideo)

Mamy nadzieję, że kierowcy nic poważnego się nie stało. Z pewnością nie jest zadowolony ze swoich umiejętności. Swoją Panamerką już niestety nie pojeździ.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)