Pędził Klasą S lewym pasem A1. “Nie był jeszcze tak blisko śmierci. Systemy go uratowały” (wideo)

Stosunkowo często słyszymy w mediach o podobnych przypadkach. Niestety, tak wielka głupota ludzi bardzo często ma bardzo tragiczne skutki.

Chodzi nam tutaj o osoby, które wjeżdżają pod prąd na drogi szybkiego ruchu. Zaskakujące jest to, że nie są one w stanie się zorientować, że coś jest nie tak.

Gość aż się zakrztusił widząc TIR-a pędzącego pod prąd po Warszawie. “O ku**a!” (wideo)

Z takim osobnikiem miał ostatnio do czynienia właściciel Mercedesa Klasy S generacji W222. Podróżował on Autostradą A1 i na wysokości węzła Radomsko o mały włos nie stracił życia.

Wszystko przez kierowcę Opla Zafiry, który jechał pod prąd skrajnym lewym pasem. Właścicielowi niemieckiej limuzyny ze Stuttgartu w ostatniej chwili udało się wykonać unik.

Jesteśmy przekonani, że gdyby nie sprawne działanie systemów bezpieczeństwa, tak nagły manewr mógłby skończyć się utratą panowania nad autem i poważnym wypadkiem. Nie wspominając już nawet o skutkach zderzenia czołowego z Oplem.

Nie chcemy sobie nawet wyobrażać co poczuł kierowca Mercedesa. Z pewnością miał już śmierć w oczach. Mamy nadzieję, że uda się zidentyfikować właściciela Opla i surowo go ukarać.

Maluchem wjechał pod prąd na S5. 85-letni kierowca Fiata 126p nie miał szans na przeżycie

Za jazdę autostradą lub drogą ekspresową w kierunku przeciwnym niż wynikający z ustawy lub znaków drogowych możemy się spodziewać mandatu w wysokości 2000 złotych oraz nałożenia 15 punktów karnych.