On nie założy tablic, bo jego BMW “M piąteczka” jest zbyt piękna. “Wolę płacić mandaty”

Od niedawna polscy kierowcy nie muszą już się „martwić” obecnością naklejki rejestracyjnej na przedniej szybie samochodu. Zdecydowano się z niej w końcu zrezygnować.

Dla niektórych kierowców to jednak nadal zbyt mało. Uważają oni, że powinno się jeździć nawet bez tablicy rejestracyjnej. Właśnie tak myślącego jegomościa zatrzymali niedawno funkcjonariusze z Otwocka.

Wkrótce obniżka opłaty rejestracyjnej. Już 4 września z przedniej szyby zniknie naklejka

Ich uwagę przyciągnęło BMW M5 Competition F90 bez „blachy” z przodu. Zatrzymany właściciel od razu „wyskoczył” z tekstem, że nie założy tablicy, gdyż jego auto tak wygląda dużo lepiej, i że woli zapłacić mandat.

Zachowanie kierowcy wzbudziło podejrzenia policjantów i postanowili oni zbadać go alkomatem, gdyż wyczuli charakterystyczną woń. Okazało się, że mężczyzna jest trzeźwy, ale sam przyznał, że dzień wcześniej palił marihuanę.

test narkotykowy
test narkotykowy fot. otwock.policja.gov.pl

Funkcjonariusze nie wystraszyli się wyzwisk, które przez cały czas kontroli padały w ich stronę. Przeprowadzili mężczyźnie test na obecność narkotyków. Wstępne badanie potwierdziło, że jest pod wpływem marihuany.

Policjanci sprawdzili też co znajduje się w aucie. Tam znaleźli młynek, w którym znajdowały się narkotyki. 24-letni mężczyzna trafił natychmiast do aresztu.

Dostał mandat za brak tablicy w Chironie. Nawet Bugatti miało problem z jej montażem (wideo)

Najprawdopodobniej nie skorzysta w najbliższym czasie z uczucia przyspieszenia od 0 do 100 km/h w 3,3 sekundy. Bo właśnie takie osiągi zapewnia 4.4 litrowe V8 o mocy 625 koni mechanicznych pod maską jego BMW M5.

Źródło: otwock.policja.gov.pl