Napadł na taksówkarza i ukradł mu auto. Pijany rozbił Skodę na parkingu podziemnym (wideo)

Wykonywanie zawodu taksówkarza może być momentami bardzo niebezpieczne. Kierowca nigdy nie ma pewności jakiego rodzaju klient wsiądzie do jego samochodu.

Niedawno, do zaparkowanej na jednym z praskich postojów taksówek Skody Octavii wszedł młody mężczyzna. Nie poprosił on jednak o zawiezienie we wskazane miejsce.

Pasażer taksówki nagle wyskoczył na ulicę. “Gdy podczas gry przypadkowo wciśniesz F” (wideo)

Grożąc kierowcy użyciem przemocy zmusił go do oddania kluczyków i wyjścia zza kierownicy. „Klient” wsiadł za kółko i odjechał w siną dal. Kierowca nie miał jak wezwać policji, gdyż jego telefon został w aucie.

Zdecydował więc, że pobiegnie na najbliższy komisariat. Kilka minut po zgłoszeniu zdarzenia na komendę trafiło wezwanie do kolizji. Jej sprawcą miał być agresywny mężczyzna.

Jak się szybko okazało, był to złodziej taksówki, który z impetem wjechał na parking podziemny. Tam rozbił samochód o betonowe filary, co spowodowało pojawienie się ognia pod maską.

Zatrzymany mężczyzna został przebadany alkomatem i testem na obecność narkotyków. Oba wyniki były niestety pozytywne i gość trafił do aresztu.

Przeanalizowano nagrania z monitoringu, na których widać niebezpieczny styl jazdy ukradzioną taksówką. Kierowca spowodował kilka kolizji i naraził wiele osób na niebezpieczeństwo.

Ukradł paliwo na stacji benzynowej. Podczas ucieczki spowodował poważny wypadek (wideo)

Teraz losem złodzieja zajmie się sąd. Po zebraniu wszelkich dowodów i przesłuchaniu świadków może mu grozić nawet do ośmiu lat więzienia. Mamy nadzieję, na surowy wymiar kary.