Dzieciak “musiał” się oprzeć o Bugatti warte 14 mln zł. “Rodzice nawet nie zareagowali” (wideo)

Posiadacze naprawdę wyjątkowych samochodów z pewnością są już przyzwyczajeni, że wszyscy się za nimi oglądają. Parkując auto w miejscu publicznym nie obejdzie się bez chociaż jednego zdjęcia.

Niestety, niektóre osoby, które chcą zrobić sobie pamiątkową fotkę, nie szanują cudzej własności. Niejednokrotnie już pokazywaliśmy nagrania, na których ktoś po prostu siadał na aucie, a nawet stawał na jego dachu.

Usiadła na Ferrari, żeby zrobić fotkę. Nie miała problemu z tym, że właściciel jest w aucie (wideo)

Tym razem możesz zobaczyć kilkuletniego chłopca, który chciał mieć zdjęcie przy Bugatti. Błękitno-niebieski egzemplarzy Chirona przyciągnął jego uwagę.

Chłopiec nie miał problemu z oparciem się o przedni zderzak i maskę. Nie zdawał sobie najprawdopodobniej sprawy, jak łatwo może uszkodzić powłokę lakierniczą auta wartego około 14 000 000 złotych.

Wszedł na dach Lamborghini, żeby strzelić fotkę. Dostaniesz 50 000 zł, jeśli go wskażesz (wideo)

Mamy nadzieję, że właściciel zabezpieczył auto folią PPF i że nie doszło do żadnych zarysowań. Zaskakuje postawa rodziców, którzy nawet nie zareagowali na takie zachowanie swojego dziecka.

https://youtu.be/56sdwlZDiC0