Całe miasto patrzyło na Corvette. “Miał być popis życia, a bardziej żenująco się nie dało” (wideo)

Chęć popisania się swoim samochodem przed przechodniami bywa u niektórych kierowców ogromna. Często jednak zdarza się tak, że jak chcesz się czymś przed kimś pochwalić, to akurat wtedy Ci nie wychodzi.

Właściciel widocznej na załączonym nagraniu wideo Corvette C7 w wersji Cabriolet uwielbia szpanować na mieście. Im więcej oczu patrzy na jego auto, tym lepiej.

Źle zinterpretował prognozę pogody. “Gość z nowej Corvette musiał działać szybko” (wideo)

Teraz uznał, że samo przejechanie obok zatłoczonego chodnika to zbyt mała atrakcja. Uznał, że spróbuje spalić gumę, aby jeszcze mocniej zwrócić na siebie uwagę.

Niestety, chyba nigdy wcześniej nie „trenował” takiego manewru. Zbyt mocno wciśnięty hamulec spowodował, że nic z tego nie wyszło. Auto zaczęło jechać do przodu przy zblokowanych przednich kołach.

Następnie, gość zrobił najgorsze co mógł. Zamiast odpuścić gaz, to odpuścił lewą stopę. Zapomniał, że przed chwilą lekko skręcił kierownicą i po prostu wylądował na zaparkowanym przy drodze samochodzie. Żenada.

Po pijaku chciał posłuchać dźwięku V8. Spalił swoją Corvette i samochód teściowej (wideo)

Pod maską Corvette C7 pracuje silnik V8 o pojemności 6.2 litra. W standardowej odmianie generuje ono 466 koni mechanicznych oraz 630 niutonometrów momentu obrotowego. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 4,2 sekundy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez VENOMOUS V8s 😈 (@venomous.v8s)